Paradoks wyboru, czyli im większy wybór, tym trudniej podjąć decyzję

Paradoks wyboru

Paradoks wyboru annca / Pixabay

 

 

Paradoks wyboru – dotyka nas codziennie, mimo że czasem nie zdajemy sobie sprawy z istnienia tego zjawiska.

Czwartkowe ciągle upalne popołudnie, wizyta u manikiurzystki. Pada znamienne jak zawsze pytanie:

-“Na jaki kolor dziś malujemy? Zaproponuję Pani próbniki, żeby ułatwić decyzję”

-“Ułatwić?! Chyba raczej utrudnić!” – odpowiadam zdumiona, gdy oczom moim ukazuje sie wachlarz sześciu próbników, a na każdym z nich kilkanaście propozycji kolorów.

-“No jak to! Przecież dzięki temu łatwiej podjąć decyzję. Jak się ma wybór to człowiek się szybciej może na coś zdecydować!” – rozentuzjazmowana Manikiurzystka nie traci nadziei na szybkie podjęcie decyzji przeze mnie. Tymczasem ja miotam się między 10 odcieniami czerwonego i 6 odcieniami różu. Po blisko piętnastu minutach kończę z granatem i złotem na paznokciach, których i tak nie byłam pewna po wyjściu z gabinetu… Przecież miętowy i ten pistacjowy też tak ładnie się prezentował…

Ile razy spotkaliście się z podobną sytuacją – szeroki asortyment na sklepowej półce, feeria kolorów, smaków, wiele źródeł informacji i … co wybrać.

Czy faktycznie duży wybór ułatwia podjęcie decyzji? Według psychologa Barry’ego Schwartza duże możliwości wyboru sprawiają, że jesteśmy bardziej niepewni ostatecznej decyzji. Dokonanie wyboru wcale nie jest łatwe, ponadto paraliżuje nas strach. To nic innego jak paradoks wyboru.

Konsumpcjonizm, któremu ciągle się poddajemy stawia przed nami konieczność podejmowania ciągłych decyzji zakupowych. Ponadto jest tyle ciekawych usług, z których chcemy skorzystać. Kto z nas nie zna dylematów typu: “dzis idziemy na komedię, czy na dramat?!” lub “dziś na obiad dorsz, łosoś, a może jednak indyk”, “w sosie czosnkowym, koperkowym czy może meksykańskim”, by w końcu rozważać “Spotkać się z Łukaszem, który jest taaaki przystojny czy z Mateuszem, z którym się super rozmawia”. Ok, to ostatnie to bardziej anegdota, chociaż z drugiej strony …

Jedno jest pewnie – nie unikniemy podejmowania decyzji, ale dobrze jest zdać sobie sprawę z tego, jak bliska jest droga do stania się niewolnikiem wyborów. I oto z wolności możliwości, które oferuje nam świat, stajemy się ludźmi zniewolonymi. Oto prawdziwy paradoks naszych czasów…