Myślenie pozytywne vs racjonalne

Myślenie

Myślenie

Myślenie pozytywne – czym jest? Od lat poradniki psychologiczne z cyklu „jak żyć lepiej” bombardują nas imperatywem – myśl pozytywnie. Wyrażenie to jest powtarzane przez nasze otoczenie, lekarzy, psychologów, coachów. Popularna onegdaj myśl pewnego protestanckiego księdza – „Każda dobrze brzmiąca myśl, jeśli tylko jest wystarczająco długo powtarzana, powinna spowodować cud” – okazuje się być nieskuteczna.

Zdrowe i racjonalne myślenie różni się od pozytywnego przede wszystkim tym, że jest oparte na faktach. Zatem powtarzanie pacjentowi onkologicznemu w fazie terminalnej choroby, że „jeszcze z tego wyjdzie” nie ma sensu. W tak ekstremalnej sytuacji taka forma myślenia pozytywnego trąci naiwnością i infantylizmem. Zdrowe myślenie zakłada wysokie prawdopodobieństwo zaistnienia zdarzenia, o czym w tym wypadku trudno mówić. Podobnie nierozsądnym jest wmawianie osobie doświadczającej przemocy w rodzinie – „Myśl pozytywnie, będzie dobrze”.

W tym wypadku ważne są:

  • zmiana myślenia (wzmocnienie siebie),
  • znalezienie wsparcia społecznego
  • podjęcie konkretnych działań, majacych na celu zmianę obecnej dramatycznej sytuacji.

Myślenie zdrowe i racjonalne służy naszemu emocjonalnemu dobrostanowi. A to nie zawsze udaje się nam osiągnąć dzięki pozytywnemu myśleniu.

Powtarzane jak mantra, bądź co bądź pozytywne – „W końcu znajdę pracę”, „Zdam ten egzamin”, „W końcu znajdę tego wymarzonego”– niekoniecznie będzie sprawiało, że będziemy czuć się lepiej. A zdrowe myśli sprawiają, że czujemy się tak, jak chcemy się czuć. Zatem racjonalne myślenie nie jest negatywne!

Wiara w powodzenie założonych celów jest ważna w osiąganiu sukcesu, ale istotny jest zdroworozsądkowy osąd danej sytuacji. Weźmy przykład osoby, która długotrwale jest bezrobotna. Myślenie skrajnie negatywne (i niezdrowe!) ma postać przekonań: „Jestem do niczego”, „W życiu nie znajdę wymarzonej pracy”, „W tym kraju nie ma pracy, to wina rządu/gospodarki/etc.”. Myślenie pozytywne (ale niekoniecznie zdroworozsądkowe) przybierze postać idei: „Chwilowo nie mam pracy, zaraz się coś znajdzie”. Może prowadzić do niepodejmowania trudów pracy nad sobą, pracy nad swoimi mocnymi i słabymi stronami, a w konsekwencji nieposzukiwaniu pracy faktycznie, bo w końcu „coś się znajdzie”. Pozytywne myślenie w skrajnej postaci może sprawić, że jesteśmy w stanie przeoczyć symptomy alarmowe, które mówią nam o konieczności wprowadzenia zmiany – zachowania, otoczenia i oczywiście myślenia (Padesky, Greenberger, 2004).

Zapraszam do gabinetu, by zapoznać się z zasadami Racjonalnej Terapii Zachowania. Poprzez zmianę nieracjonalnych i sztywnych schematów myślenia nauczysz się pełną garścią czerpać z życia i osiągać to, czego pragniesz.